25.01.2015

AGATA STEFANIAK - SILNA SŁABA PŁEĆ

25.01.2015
 

Agata Stefaniak – quadowiec. Młoda i utalentowana silna "słaba płeć"!  Od 2011 jako licencjonowana zawodniczka regularnie startuje m.in. w Mistrzostwach Okręgu Łódzkiego, Mistrzostwach Polski Strefy Zachodniej,  zawodach Cross Country rangi Pucharu Polski oraz Mistrzostw Polski w klasie Junior. Startowała również w kilku eliminacjach Quadcrossu w Czechach, a w tym sezonie, już trzeci rok z rzędu Agata, jako jedyna kobieta z Polski, wystartuje w Quaduropale. Jest to jeden z największych wyścigów w Europie rozgrywany na plaży w Le Touquet, w którym udział bierze kilkuset zawodników na quadach. Przed kolejnym startem poprosiliśmy Agatę o wywiad.
 

Pozadrogami.pl: Agata, skąd w ogóle pomysł na quady? Nie taniec czy inne bardziej „babskie” zajęcia ale właśnie quady?

Agata Stefaniak: Ciężkie pytanie, bo nigdy nie potrafię na nie odpowiedzieć. Wszystko przez Tatę, bo on był zmotoryzowany ,sam jeździł na motocyklu. Jak ktoś pyta mnie dlaczego quady, a nie „babskie zajęcia” odpowiadam : „tak wyszło” ,bo tak wyszło. Zawsze ciągnęło mnie do samochodów, a nie do lalek. Wyszły quady, bo na motocyklu jeździć nie potrafię ;)
 

Pozadrogami.pl: Nasz wywiad związany jest z Twoim trzecim już startem w  Enduropale-Quaduro na francuskiej plaży w Le Touquet. Jak oceniasz swoje szanse w tym roku?

Agata Stefaniak: Ciężko mi ocenić swoje szanse w tym roku. Dużo zależy od szczęścia i przygotowania, a  wiem że jestem dobrze przygotowana kondycyjnie i wytrzymałościowo, bo ciężko nad tym pracowałam. Daleko mi jeszcze do naszych Polskich Mistrzów w cross country ale tragedii też nie ma. Będę się starała wywalczyć jak najlepszą pozycje. Marzę o podium w klasie kobiet i chce to marzenie spełnić…czy się spełni….zobaczymy po wyścigu 31 stycznia.
 

Pozadrogami.pl: Masz już spore doświadczenie w tych zawodach, czego obawiasz się najbardziej?

Agata Stefaniak: Najgorszy i najbardziej niebezpieczny jest start. Obawiam się go najbardziej. Później już się nie myśli o niebezpieczeństwach tylko jedzie się skupionym i stara się nie popełniać błędów. Trasa ciągle się zmienia więc przez całe 3 godziny trzeba być czujnym i bardzo skupionym. Jeden mały błąd i można wypaść z rywalizacji.
 

Pozadrogami.pl: A co Cię najbardziej w tych zawodach fascynuje? Dlaczego akurat Le Touquet?

Agata Stefaniak: Najbardziej fascynuje mnie ogrom tej imprezy. Zawody w takiej skali są nierealne w Polskich warunkach. Cała atmosfera i otoczka…wszystko jest fascynujące. Od odbiorów technicznych po trasę czy innych zawodników. Tam trzeba pojechać by się przekonać o  czym mówię.

Quaduropale to było/jest kolejne wyzwanie w mojej karierze. Chciałam spróbować czegoś nowego,innego. Postawić sobie porzeczkę wyżej…Uwielbiam też udowadniać innym że ja też potrafię… a było dla mnie bardzo ważne podczas pierwszego mojego wyścigu w Le Touquet , gdy to słyszałam negatywne i czasami wręcz wulgarne opinie o moim pomyśle startu od innych byłych już zawodników…
 

Pozadrogami.pl: Co czujesz w chwili startu, gdy przed sobą i za sobą masz kilkuset zawodników?

Agata stefaniak: Nie ukrywam jest to bardzo stresujące. Jednak, gdy już stoję na linii startu nie mam szans zrezygnować. Staram się, by sam start był jak najlepszy, jak najbardziej bezpieczny i by jak najszybciej dotrzeć do pierwszego zakrętu w całości a przy tym nie utrudniać innym lepszym zawodnikom startu. W tym roku startuje z numerem 127, z trzeciej linii. Jest to dość bezpieczna pozycja mimo tego, że za moimi plecami będzie jeszcze ponad 200 zawodników.
 

Pozadrogami.pl: Wiesz ile kobiet będzie w tym roku startować w klasie quadów?

Agata Stefaniak: Niestety nie mam pojęcia. Prawdopodobnie będzie to około 10 kobiet. Na liście startowej jest ponad 300 pozycji…a francuskie imiona i nazwiska, szczególnie kobiece są bardzo różne. Dowiem się po wyścigu z kim rywalizowałam ;)

 

Pozadrogami.pl: Na jakim sprzęcie wystartujesz? I kto go przygotowuje?

Agata Stefaniak: Wystartuje na moim różowym KTMie xc 525. „Landryna”, bo tak ją nazwałam sprawdziła się w tamtym roku i mam nadzieję, że i w tym roku mnie nie zawiedzie. ;) Przygotowuje ją mój chłopak, który jest mechanikiem i mój tato. Po sezonie została cała rozebrana i złożona na nowo z nowymi częściami. Przed samym wyścigiem zostanie sprawdzona jeszcze raz, by nie było niespodzianek.
 

Pozadrogami.pl: Wiemy, że masz Team, który bardzo Cię wspiera…

Agata Stefaniak: Tak, mam swój „Dream Team” … przez cały sezon mam przy sobie swojego chłopaka Rafała i tatę Jana. Mogę liczyć na nich w każdej chwili. Są oni ze mną na każdym wyścigu, a dzięki mojemu tacie mogę się ścigać. Mama towarzyszy mi zazwyczaj tylko podczas okręgowych zawodów, ale obserwuje w domu każdy mój start i wspiera mentalnie podczas najtrudniejszych wyścigów. Starsza siostra zazwyczaj robi za fotografa, ale wspiera mnie również podczas startów. Każda z tych osób ma ogromny wpływ na moje starty i wyniki. To dzięki nim znajduję siłę do startu w zawodach!
 

Pozadrogami.pl: W 2014 roku zdałaś maturę. Czy możesz nam się pochwalić gdzie kontynuujesz dalej edukację?

Agata Stefaniak: Aktualnie jestem studentką Uniwersytetu Łódzkiego, Wydziału Zarządzania, kierunek Finanse i Inwestycje.
 

Pozadrogami.pl: Czy Twoja pasja nie przeszkadza Ci w nauce?

Agata Stefaniak: Przez te sześć lat swojej sportowej kariery nauczyłam się godzić sport i naukę. Czasami wychodzi to lepiej, czasami gorzej. Zawsze jednak znajduje czas na trening i na naukę. Przed maturą zrezygnowałam ze startów. Była to ciężka decyzja dla mnie, ale wiedziałam że tak muszę zrobić. Matura zdana, a ja wróciłam do ścigania.
 

Pozadrogami.pl: A zdradzisz nam czy Twój chłopak wspiera Cię w Twojej pasji? Czy może jest to wspólna Wasza fascynacja?

Agata Stefaniak: Chłopak wspiera mnie ogromnie. Jest ze mną na każdych zawodach mimo tego że mieszka za Lublinem. Mamy do siebie równo 300 km.  Pomaga mi przed startami, w trakcie nich oraz po nich. Jest moim przyjacielem, kumplem oraz mechanikiem . Fantastyczna osoba! Rafał jest również zawodnikiem, sam ściga się na motocyklu w cross country. Pasja podobna ale inna ;) Ja cały czas namawiam go na quady, a on mnie na motocykle.
 

Pozadrogami.pl: Co byś powiedziała młodym dziewczętom chcącym spróbować tej przygody. Czy „quady na poważnie”  można w ogóle traktować jako przygodę, czy to jest styl życia i wszystko jest temu podporządkowane?

Agata Stefaniak: Przede wszystkim powiedziałabym, żeby się nie bały i spróbowały swoich sił. Jeśli dziewczyna chce się ścigać na poważnie musi podporządkować całe swoje życie pod to. Trzeba pamiętać, że na „quady na poważnie” składa się nie tylko jazda ale też całe przygotowanie. By się ścigać na równym poziomie z facetami trzeba ciężko pracować nad sobą i dużo rzeczy sobie odmawiać. Wszystkiego nie trzeba podporządkowywać ale bardzo dużo. Wszystko zmienia się, gdy decydujemy się robić to "profesjonalnie"… Nie ma czasu na imprezy, wyjścia ze znajomymi w piątkowy wieczór albo w weekend. Wszystko kręci się wokół zawodów i startów. Trzeba się z tym liczyć i zastanowić się, co jest ważniejsze.
 

Pozadrogami.pl: Czy masz jakiś specjalny plan treningów, ekstra dietę?

Agata Stefaniak: Tak, mam rozpisany plan treningowy , którego się trzymam i według którego ćwiczę. Jest on dostosowany do moich potrzeb i do sytuacji. Wygląda on zupełnie inaczej bezpośrednio po sezonie, w okresie przygotowawczym czy bezpośrednio przed sezonem czy ważnym wyścigiem. Specjalnej diety na szczęście nie mam. Staram odżywiać się zdrowo. Jeść dużo warzyw i owoców. A przed wyścigami dostarczać organizmowi najpotrzebniejszych substancji odżywczych.
 

Pozadrogami.pl: A wróćmy jeszcze do sezonu 2014? Jesteś zadowolona ze swoich osiągnięć? Pochwal się nimi proszę!

Agata Stefaniak: Sezon 2014 był dla mnie bardzo pouczający. Na początku odpuściłam parę startów z powodu matury. Trzech wyścigów nie ukończyłam. W klasie Junior 2k podium przegrałam o 10 pkt. Mimo tych wszystkich niepowodzeń sezon uznaję za udany, ponieważ nauczył mnie bardzo dużo. Po swoim powrocie w maju do końca sezonu wszystkie wyścigi w Pucharze Polski cross country kończyłam na podium, co mogę uznać za duży sukces, bo chłopaki mi nie odpuszczali na torze ;)
 

Pozadrogami.pl: Ten wywiad nie może się oczywiście obejść bez pytania odnośnie planów na sezon 2015? Co będzie dla Ciebie priorytetem w tym sezonie?

Agata Stefaniak: Mój sezon 2015, to jedna wielka niewiadoma. Wszystko zależy od budżetu. Planów mam wiele, ambicja każe mi je realizować.  A jak będzie, to zobaczymy…mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. Na pewno wystartuje w Quaduropale 2015 oraz w sezonie pojawię się w cross country ale jeszcze nie wiem w jakiej klasie ;) Reszty pomysłów nie będę zdradzać…niech będzie to niespodzianka.
 

Pozadrogami.pl: Póki co,  życzymy Ci więc powodzenia na Ouaduro i trzymamy mocno kciuki za jedyną Polkę startującą na quadzie podczas tej fantastycznej imprezy!  

Agata Stefaniak: Nie dziękuje ;)
 

fot. Aleksandra Stefaniak, Jacek Kupczak, Joanna Ulatowska, Robert Judycki, Igor Kurkowski, Pozadrogami.pl

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej. Więcej w Polityce Prywatności