19.10.2017

BAJA INTER CARS: RADOSŁAW LINDNER PRZED NAJWAŻNIEJSZĄ RUNDĄ SEZONU

Finał tegorocznego sezonu rajdowego nieuchronnie zbliża się ku końcowi. Przed nami pozostał już tylko jeden rajd. Jego losy rozstrzygną się już w najbliższy weekend, 21-22 października na poligonie wojskowym w Szprotawie i Żaganiu.

 

 

Podczas siódmej i zarazem ostatniej rundy Rajdowych Mistrzostw Polski i Rajdowego Pucharu Polski Samochodów Terenowych oraz Pucharu Polski w Rajdach Baja zawodnicy zmierzą się z pięcioma lub czterema odcinkami specjalnymi, których łączna długość wynosi 216,37 km dla uczestników klas mistrzowskich (FIA-CEZ, RMPST, MMCR) oraz 188,87 km dla klas pucharowych (RPPST, PPRB). Pierwszy OS mierzący 6,37 km, odbędzie się w sobotnie popołudnie na lotnisku w Szprotawie. W tym samym dniu zawodnicy wyższych rangą klas udadzą się jeszcze na 27,5-kilometrowy OS Świętoszów. Pozostałe etapy odbędą się w niedzielę.

 

Zawody te będą bardzo ważne dla wielu załóg, a w szczególności tych, których końcowa pozycja w tabeli generalnej sezonu nie jest jeszcze przesądzona. Do grupy tej należy młodszy z reprezentantów quadowego zespołu Kingsquad Lindner Bros, Radosław Lindner. 33-letni zawodnik z Łodzi od połowy sezonu boryka się z uciążliwą kontuzją kolana, z powodu której każdy rajdowy etap rozpoczyna od zażycia środków przeciwbólowych. Obecnie Radek zajmuje trzecią lokatę w klasyfikacji generalnej, jednak niewielkie różnice pomiędzy rywalami na drugim oraz czwartym miejscu nie pozwalają mu na pełen spokój.

 

– Z moim kolanem nie jest najlepiej. Robię wszystko, by poprawić ten stan, ale mam zbyt mało czasu bym mógł odzyskać pełną sprawność. Niemniej mam bojowe nastawienie, bo mam z kim i o co walczyć. Na pewno lekko nie będzie, ale jak to mówią nasi koledzy "dopóki walczysz jesteś zwycięzcą". Zamrożę nogę i do przodu – zapowiada Radosław Lindner.

 

W zupełnie odmiennej i zarazem komfortowej sytuacji jest starszy z braci Lindner. Arek cały tegoroczny sezon przepracował bardzo solidnie, poświęcając wiele uwagi najdrobniejszym szczegółom, które mogłyby w jakikolwiek sposób wpłynąć na wynik. Dzięki tym staraniom oraz uniknięciu kontuzji lider klasyfikacji generalnej już w Szczecinku zapewnił sobie Puchar Polski w Rajdach Baja w klasie Q4 i ostatnie tegoroczne zawody może całkowicie potraktować jako trening i zabawę.

 

– Jestem w znacznie lepszej sytuacji niż mój brat. Mogę jechać na pełnym ogniu, bez kalkulacji i troski o wynik, bawiąc się w najlepszy dla mnie sposób. Radek niestety musi być ostrożnym i uważać, by nie popełnić żadnego błędu, a przy tym pojechać najlepiej jak potrafi. Niezależnie od wyników jakie osiągniemy, bardzo cieszę się, że wspólnie ze wszystkimi członkami Łódzkiego Klubu Offroadowego znowu będziemy tworzyć jedną wielką rajdową rodzinę i za to już dziś chcę im wszystkim podziękować – dodaje Arkadiusz Lindner.

 

Wszystkich rajdowych kibiców serdecznie zapraszamy do kibicowania oraz śledzenia fanpage’a zespołu Kingsquad Lindner Bros. Szczegółowe informacje na temat zawodów dostępne są na stronie www.bajazagan.pl.


info. prasowa

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej. Więcej w Polityce Prywatności