03.06.2014

II RUNDA MISTRZOSTW EUROPU W ENDURO: GENERALKA DALEJ NASZA

03.06.2014
 

Kolejna II runda Mistrzostw Europy w Enduro nie należała do najłatwiejszych. Tym razem rozegrana została w Bacau w Rumunii, a trasa stanowiła nie lada wyzwanie dla zawodników, gdyż aura uraczyła ich sporą ilością wody i błota.
 

W zawodach udział wzięli dość licznie nasi polscy riderzy: Szymkowski, Giemza, Kucharski, Magierowski, Bracik, Kargul i Tomiczek.
 

Paweł Szymkowski pokonał przeciwników w pierwszy dzień zawodów, natomiast w kolejny przegrał dosłownie o dwie sekundy. Zatem w klasie Junior E2/E3 po dwóch dniach zwyciężył Jeremy Carpentier ale w dalszym ciągu po dwóch rundach na prowadzeniu jest Paweł Szymkowski (KTM) z 9 pkt przewagą nad czeskim zawodnikiem Janem Balas.

 

Brytyjski zawodnik Thomas Sagar (KTM) okazał się najszybszym riderem w generalnej klasyfikacji podczas obydwu dni Mistrzostw Europy w Rumuni. Drugim nie tylko w klasie E2 ale i w generalce był Jamie Lewis (Husqvarna), a trzecie miejsce zajął Micheluz Maurizio (Suzuki). Szymkowski w generalce z 11. pozycji w pierwzsy dzień zawodów wskoczył na 10. miejsce na drugi dzień.
 

W klasie Veteran cztery razy z rzędu zwycięstwo odniósł Werner Mullerpodobnie, podobnie, jak w klasie kobiet po raz czwarty zwyciężyła Rossat Audrey. W klasie E3 ostra walka rozegrał się pomiędzy włoskim zawodnikiem Jacopo Cerutti, który w efekcie zwyciężył, a Niemcem Marco Neubert.
 

W Junior Under 20 doskonale pierwszy dzień zakończył Tomiczek Adam, który uplasował się na 2. pozycji. Niestety w kolejnym dniu zawodów na skutek kontuzji nie ukończył wyścigu. Z kolei Maciek Giemza był 5. i 8., a Kargul Grzegorz 10. w drugi dzień zawodów.
 

W Junior E1 Damian Magierowski w sobotę zakończył wyścig jako 8., Rafał Bracik 11., Jakub Kucharski 12. W niedzielę Magierowski wskoczył o oczko wyżej na 7. pozycję, Bracik na 8., a Kucharski na 10. miejsce.
 

Paweł Szymkowski, tak podsumował poszczególne dni zawodów: "w pierwszy dzień zawodów startowaliśmy o 9:00, od wczoraj popołudniu lało do dzisiaj rano wiec nastroje nie były najlepsze, na szczęście przez cały dzisiejszy dzień deszcz nas oszczędził. Niestety przez ten ulewny czas zdążyło nazbierać sie trochę wody w glebie przez co furami miotało po powierzchni raz w lewo raz w prawo i tak przez 8 godzin. Szczerze mówiąc nie lubię takich klimatów ale jak widać inni chyba bardziej. Dzisiaj zająłem pierwsze miejsce w klasie także jestem bardzo zadowolony biorąc pod uwagę aferę jaką miałem na jednej z prób extreme.
 

Drugi dzień zawodów przebiegał po podobnej choć może bardziej przeoranej nawierzchni jak dzień poprzedni ponieważ sytuacja pogodowa się powtórzyła (nocne "kapuśniaczki") - błoto i kałuże na prawie całej trasie. Tym razem do przejechania mieliśmy nie trzy, a dwa koła co szczerze mówiąc mnie zdziwiło bo dojazdowka jak i testy specjalne nie były jakoś nadzwyczajne wymagające i spokojnie organizator mógł pościć nas na trzecie koło rownież tego dnia. W niedziele już nie miałem tak kolorowej sytuacji jak w sobotę- do zaciętej walki włączył się jeden z francuskich zawodnikow. Do ostatniej próby walczyliśmy co do sekundy, niestety tym razem musiałem "uznać jego wyższość" trzymania gazu i skończyłem dzień na drugim miejscu przegrywając zaledwie 2 sek. Finalnie zająłem po dwóch dniach drugie miejsce, natomiast nadal prowadzę w klasyfikacji generalnej po czterech rundach".
 

fot. http://www.european-enduro-championship.com/

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej. Więcej w Polityce Prywatności