10.09.2015

III RUNDA PRZEPRAWOWYCH MISTRZOSTW H6 CZYLI DZIKOWIEC NA SUCHO

10.09.2015
 

Czekaliśmy na tę rundę od lipca. Ci, którzy znają Tor w Dzikowcu wiedzą czego się spodziewać … może być twardo i technicznie, ale jak spadnie deszcz robi się z terenem coś niesamowitego – zero trakcji i jazda jak na sankach, więc każdy obawia się, jak to będzie z pogodą. Rozmowy trwają na ten temat do późnych godzin piątkowej nocy. Większość załóg już w piątek dociera do Nowej Rudy. Atmosfera, jak zwykle jest niewiarygodna, pogaduch i opowieści nie mają końca.
 

W sobotę 5 września pakujemy całą ekipę organizacyjną i startujemy na Tor w Dzikowcu, razem z Adasiem z Penrite , Sewerynem, Żakersem oraz ekipą budujemy całą bazę. O 7.30 kompletnie przygotowani oczekujemy pierwszych załóg. Zjeżdżają wszyscy po kolei od Gdańska po Cieszyn i od Sokółki po Żary czyli mamy wszystkich nawet Rzeszów przyjechał nie wspominając o Mazowszu.  Odprawa o 9.45 wyjaśnienie zasad i ustawiamy ekipy do startu.
 

Na zawodników czekała kilku kilometrowa pętla wraz z odcinkami specjalnymi, oddzielnymi dla każdej z trzech klas, wytyczona w całości w terenie.
 

Tuż za startem znajdował się efektowny zjazd do pierwszego dołka dla klasy No Limit. Jeszcze bardziej efektowny był wyjazd z niego, gdzie odrywały się koła od ziemi wyskakujących pojazdów. Następnie kilka podjazdów i zjazdów, przejazd po kamieniach i wjazd na kolejny OS. Ten zaczynał się od pokonania dość sporej skałki i stromego podjazdu pod kilka półek zbocza. Następnie kilka set metrów dojazdówki i ostatni z OS-ów – długi, ale łagodny trawersik.
 

Klasa ADV po kilku zakrętach, zjazdach i podjazdach do pokonania miała również niewielki trawers i stromy lecz krótki podjazd. Następnie dojazdówka do 2 Os-u z pętelką po trawersie i wąwozach.  Trzeci OS to stromy zjazd i jazda po zboczu.
 

Trasa najbardziej seryjnych samochodów CHL była równie wymagająca. Wszystkie OS-y zlokalizowane były niemal na końcu pętli. Pierwszy OS to pętelka z krótkim, stromym podjazdem, slalomem po krzakach i stromym zjazdem. Kolejny zaczynał się również od stromego zjazdu i kończył slalomem po krzakach. Trzeci OS był najbardziej techniczny. Zjazd i wyjazd po delikatnym trawersie, kilka dołków i efektowny wyjazd na metę odcinka, która była jednocześnie metą całej pętli.
 

I to  wszystko w 6 godzin z przerwą godzinną na odpoczynek. Baza rajdu tętniła życiem, na bieżąco pojawiali się zawodnicy zjeżdżający z trasy, kibice i obserwatorzy, serwisy uwijały się naprawiając zdefektowany sprzęt. Przed 18.00 ostatni zawodnicy zjeżdżali z trasy na bazę  i o 19.00 odbyło się podsumowanie, wręczenie podziękowań Ekipie PENRITE za wsparcie i ufundowanie nagród oraz wręczenie nagród i statuetek wygranym załogom . „Piękny rajd” - mówili zawodnicy i kibice, którzy mogli na bieżąco oglądać to, co dzieje się na trasie.
 

W tym roku była to ostatnia runda, w przyszłym sezonie 2016 - trzy kolejne rundy. Niektórzy nie mogą się już doczekać marca, gdzie zaczniemy I rundę na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej! Super, że PMH6 przyjęły się na rynku off -road`owym i cieszą się tak dużym zainteresowaniem. Rok 2016 będzie już 3 sezonem tej imprezy, która rozwija się w szybkim tempie. Ale dla tych zawodników, którzy jeszcze nie wyjeździli się już 25-26 III edycja Poland Trophy 4x4 Terenowiec Extreme w Walimiu www.pt-serwis.pl oraz Zachodniopomorskie ( 23-24 października) www.zacjodni-offroad.pl i wyczynowe (6-7 listopada) www.wyczyn4x4.pl  Mistrzostwa Off Road.
 

Zapraszamy i pozdrawiamy zespół PMH6.

fot. Sylwia Klimowicz 4xdrive.com

info. prasowe: Maciej Rachtan

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej. Więcej w Polityce Prywatności