02.04.2015

LOTTO TEAM NA MECIE ABU DHABI DESERT CHALLENGE

02.04.2015
 

Jarek Kazberuk i Robin Szustkowski szybciej niż się spodziewali, dotarli do mety swojego pierwszego rajdu Pucharu Świata FIA za kierownicą samochodu T2. Ostatni odcinek specjalny Abu Dhabi Desert Challenge został odwołany z powodu burzy piaskowej.
 

- Kiedy przyszliśmy rano na śniadanie, zobaczyliśmy pilotów helikopterów. Wtedy już wiedzieliśmy, że nigdzie dalej nie pojedziemy. Podszedłem jeszcze do ich stołu i trochę żartowaliśmy, ale potwierdzili nasze przypuszczenia – relacjonował Jarek Kazberuk.
 

Śmigłowce to podstawa bezpieczeństwa podczas rajdów terenowych. Latają nimi ratownicy medyczni, którzy udzielają pomocy poszkodowanym w wypadkach. Maszyny są tak rozmieszczone na trasie, by w każdy jej punkt dotrzeć w przeciągu maksymalnie 15 minut. – Bez nich żaden odcinek specjalny nie może się rozpocząć, a dziś widoczność wahała się pomiędzy 50 a 100 metrów, więc jazda po pustyni, a tym bardziej latanie ponad nią było niemożliwe. Wszystko przykryła piaszczysta mgła, a ludzie nosili maski żeby chronić usta i nos, bo pył fruwający w powietrzu wciska się w każdą szczelinę – tłumaczył Robin Szustkowski.
 

W oczekiwaniu na wyjazd z biwaku i 230-kilometrową, asfaltową trasę do Abu Zabi, kierowcy mieli czas na wspominanie. Jarek Kazberuk, który ma doświadczenia z afrykańskich edycji Rajdu Dakar mówił o tym, co działo się, gdy taka burza piaskowa zastała go kiedyś na środku odcinka specjalnego. – Jazda była ekstremalnie trudna. Gubiliśmy ślady, a ograniczona widoczność sprawiała, że bardzo łatwo było uderzyć w samochód, który jechał przed nami i nieoczekiwanie zatrzymał się za wydmą.
 

Odwołanie etapu oznacza, że duet Szkoły Mistrzów LOTTO zakończył rajd na 6. miejscu w klasie samochodów seryjnych (T2). Jak na debiut wynik wydaje się bardzo zadowalający. – Przyjechaliśmy tu głównie po naukę. Dopiero oswajamy się z naszym Fordem Raptorem, który przeszedł tu pierwszy poważny test. Poznaliśmy jego słabe i mocne strony, a mechanicy dowiedzieli się nad czym muszą jeszcze pracować. Widzę ogromny potencjał w tym samochodzie i bardzo mnie to cieszy w perspektywie kolejnych, zbliżających się rund Pucharu Świata FIA – podsumowywał młodszy z kierowców.
 

Po oficjalnym zakończeniu rajdu w Yas Marina, kierowcy wrócą do domu na Święta Wielkanocne. Krótko potem wylecą jednak na kolejną rundę cyklu – Sealine Cross-Country Rally w Katarze. 
 

Klasyfikacja generalna T2:

1. Mansour Al-Halei (ARE) Nissan 19:52.04
2. Hamad Al-Thani (QAT) Nissan +1:36.16
3. Denis Berezowskij (RUS) Nissan +2:36.33

6. Jarosław Kazberuk/Robin Szustkowski (POL) Ford +7:47.58

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej. Więcej w Polityce Prywatności