20.04.2013

ŁUKASZ ŁASKAWIEC - CZY POZOSTANIE WIERNY QUADOM

20.04.2013
 

Łukasz Łaskawiec 23-letni quadowiec, zdobywca Pucharu Świata FIM w 2012, Mistrz Europy 2010, 2011, 2012, Mistrz Polski w Enduro 2012, zdobywca III miejsca w Rajdzie Dakar w 2011. Niezwykle utalentowany i waleczny, a przy tym bardzo pracowity oraz skromny. Nigdy się nie poddaje i nie odpuszcza, dąży do raz obranego już celu, byle do przodu, byle do mety! Sport, to całego Jego życie, to Jego pasja!
 

Z Łukaszem Łaskawcem spotkaliśmy się na jednym z rajdów cross-country, gdzie specjalnie dla naszego portalu pozadrogami.pl udzielił wywiadu.
 

- Łukasz, chciałam Cię zapytać, jakie masz plany na sezon 2013?

- Planów na ten sezon nie ma za dużo, startuję tylko w pięciu eliminacjach Mistrzostw Europy Baja. Pierwszą już mamy za sobą we Włoszech, zatem zostały nam tylko cztery. W tym jedna w Polsce. I to jest tyle na ten sezon. Czyli bardzo spokojnie…
 

- Spokojnie ale znając „Łokera” zapewne celem jest wygranie wszystkich eliminacji i zdobycie Mistrzostwa Europy?!

- Oczywiście, że chcę wygrać wszystkie eliminacje w tym roku!
 

- Łukasz, masz wiele sukcesów na swoim koncie , zatem do czego jeszcze dążysz?

- Przede wszystkim do wygrania Dakaru. W tym roku brakło bardzo dużo szczęścia …, liczne awarie, które się zdarzały, nie pozwoliły na osiągnięcie lepszego wyniku, miejmy nadzieję, że będę mógł tam wrócić w następnych latach i powalczyć o najwyższe miejsce na podium!
 

- Czyli jednak nie odpuszczasz? Powiedz zatem, co takiego jest  Dakarze, że wszyscy chcą go wygrać?

- Dakar ma swoją magię… Każdy, kto tam raz pojedzie chce wciąż na niego wracać. Będąc tam, mówi się po co ja to robię, przecież mógłbym siedzieć domu i oglądać telewizję. Po co ja się tak męczę, siedzę w 50 czy 60 stopniowym upale, grzeję się, a w domu fajnie chłodno. Ale po powrocie stamtąd, po ukończeniu rajdu, dojechaniu do mety, ma się tak ogromną satysfakcję, że to zmęczenie przechodzi można powiedzieć w momencie, to jest sekunda i zmęczenie znika. Dakar jest taką magiczną imprezą sportową.
 

- A czy potwierdzasz, że Dakar staje się coraz bardziej komercyjną imprezą, że ta magia obraca się coraz bardziej wokół pieniędzy?

- Tak jest i na to nie mamy wpływu ale sztuką właśnie jest to, co chcę udowodnić, że można wygrać Dakar bez ogromnego zaplecza finansowego. Udowodnić, że bez takich pieniędzy można zdobyć dużo więcej tak, jak to było podczas pierwszych Dakarów.
 

- A sądzisz, że gdyby nie awarie Twojego quada, nie problemy techniczne na ostatnim Dakarze, to powtórzyłbyś sukces z 2011 lub wygrałbyś Dakar?

- Trudno jednoznacznie powiedzieć… dwa wygrane etapy pod rząd tak, że było dobrze.. potem zaczęły się problemy z quadem… ciężko teraz mówić, czy by było lepiej. Miejsce, jakie było takie było i w ogóle nie jestem z niego zadowolony. Dakar jest tak nieprzewidywalny… tam może się wszystko wydarzyć, więc same umiejętności nie wystarczą, trzeba mieć jeszcze to szczęście, żeby wszystko zagrało i to jest między innymi ta magia…  A na pewno samym sukcesem jest ukończenie Dakaru i dojechanie do mety.
 

- Łukasz, nie męczy Cię jako sportowca polska rzeczywistość?

- Męczy... jest to trochę smutne, że jednak ludzie chcą jeździć i jeżdżą, wydają swoje ciężko zarobione pieniądze, a w mediach właściwie o sporcie motorowym  się nie mówi, czy to o motocyklach czy quadach, czasem coś wspomni się o samochodach ale nie jest to tak rozpropagowane, jak na zachodzie czy chociaż w Czechach. W Czechach, to jest właściwie święto narodowe, jak w okolicy są zawody, tam całe rodziny się zjeżdżają, stają wokół tras, zupełnie inaczej niż w Polsce,  w Polsce jest to trochę smutne.
 

- W Polsce głośno mówi się o innych dyscyplinach: piłce nożnej, biegach, skokach narciarskich...  Adam Małysz z racji tego, że był, jest  gwiazdą  w skokach narciarskich i przesiadł się na samochody, to zaczęło mówić się więcej o tej dyscyplinie,

-  Tak, zrobił też trochę dobrego dla motosportu i chwała mu za to… ale mówi się  tylko o samochodach, a jeszcze jakaś duża gwiazda musiałaby przesiąść się na motocykle czy quady, żeby ten sport został u nas doceniony.
 

- No mamy przecież Ciebie Łukasz!

- Dziękuję bardzo ale ja nie czuję się gwiazdą…
 

- A co powiedziałbyś młodym zawodnikom, utalentowany, którzy chcą jeździć, mają chęci?

- Przede wszystkim starać się trenować, nie patrzeć na innych, że inni idą dzisiaj na imprezę, a mnie wypada trening. Trzeba wybrać trening, a nie imprezę, z imprezy nic dobrego nie przyjdzie, a z treningu czy wyjazdu, jak najbardziej. Pojeździć sobie gdzieś po torze, choćby godzinkę czy dwie dziennie, to powiedzmy sobie szczerze,  zawsze coś dobrego z tego wyniknie. Także trzeba dużo samozaparcia, treningów i nie zwracania uwagi na innych. Samozaparcie jest bardzo ważne... zepsuje się quad, nie poddawaj się, nie pojedzie się na czterech, to pojedzie się na trzech kołach!

Bardzo ważne jest też wsparcie najbliższych, ja mam to szczęście, że moja rodzina mi dopinguje cały czas. Pamiętam kiedyś na zawodach, silnik zaczął mi się przegrzewać, kontrolka zaczęła się świecić, a że stanąłem akurat obok ojca, pytam się co mam robić? Jak to co masz robić? Masz jechać dalej! A jak się zatrze?… to się zatrze, nie ważne... masz jechać… co by się nie działo, masz jechać dalej! Te słowa pamiętam do dziś! No i przede wszystkim cało, to jest najważniejsze! Zdrowie jest najważniejsze, zdrowia nie da się tak łatwo naprawić, jak sprzętu. Sprzęt można popsuć i naprawić, a ze zdrowiem już gorzej i o zdrowie trzeba dbać.
 

- Szkoda, że nie starujesz w Mistrzostwach Polski w tym roku,

- No, niestety warunki mi w tym roku nie pozwoliły , musiałem się pozbyć quadów, które miałem na Polskę, został mi tylko ten jeden quad na Mistrzostwa Europy, no i postanowiliśmy jakoś przejechać tanim kosztem te Mistrzostwa. Nie wiem, jak będzie z resztą zawodów, mam nadzieję, że dokończę ten sezon, no ale łatwo nie jest.
 

- A jakie jest Twoje marzenie?

- Moje marzenie? Wygrać Dakar i przesiąść się na samochody! Ale przesiąść się nie jako pilot ale jako kierowca. A na razie celem jest wygranie Dakaru, a potem będę myślał dalej. Trzeba skończyć to, co się zaczęło, trzeba postawić tą kropkę na „i”.
 

- I tak trzymaj Łukasz! A w takim razie, co takiego jest w samochodach, że myślisz o tym żeby przesiąść się na samochody? A dlaczego np. nie motocykl?

- Nie, motocykl raczej nie, motocykl tylko na drogę ale w terenie… nie, boję się motocykla terenowego, siedzi się jakoś wysoko…

Wielu ludzi tak samo mówi o quadowcach, ty nie jesteś normalny, masz cztery kółka, jak ty to prowadzisz,  ja mam dwa i jest mi trudno, a ty masz cztery i rzuca tobą , a ty jedziesz? Więc, tak samo ludzie o nas mówią o quadowcach. A samochody, to zawsze coś nowego. Na quadzie jeżdżę już kilkanaście lat, zdobyłem parę tytułów, więc czemu nie spróbować czegoś nowego? Trzeba spróbować i zobaczyć, czy da się przesiąść i zdobywać jakieś trofea w innej kategorii?
 

- Poza tym tak , jak wspomniałeś o samochodach mówi się więcej. Zawsze większa szansa na zdobywanie jakiś sponsorów, na dofinansowanie i może byłoby łatwiej?

- No, w quadach jest ciężko. Ale niezależnie od sportu, to w Polsce trzeba jeszcze pracować na co dzień i pogodzić jedno z drugim.
 

- Widzieliśmy Cię dzisiaj w nowej roli? Jak czułeś się w roli pilota załogi samochodowej?

- Jak w roli pilota? He, he śmiesznie… inaczej jakoś, trochę się boję nie trzymając tej kierownicy ale fajnie jest, coś nowego w końcu, taki mały rajdzik, więc mówię czemu nie spróbować i zobaczyć jak to w ogóle jest? Ale jednak ta kierownica musi być, wtedy bardziej czuje się tą adrenalinę!
 

- Łukasz, bardzo dziękuję za wywiad. Trzymamy kciuki za dalsze Twoje zmagania i życzymy aby tych pucharów i zwycięstw było jak najwięcej, no ale  przede wszystkim życzymy Ci tego upragnionego zwycięstwa: wygrania Dakaru!

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami?

Zapisz się do newslettera, a nic Cię nie ominie!

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej. Więcej w Polityce Prywatności