29.08.2013

POLISH ATV CHALLENGE - II EDYCJA SEZONU 2013

29.08.2013
 

W dniach 23 - 24 sierpnia w Bobolicach odbyła się kolejna II runda Polish ATV Challenge. Okolice Bobolic gościły już nie jeden rajd przeprawowy. Do takich nazw, jak Magam Trophy czy Bobek Trophy, teraz dopisała się kolejna nazwa – Polish ATV Challenge. Druga runda przeprawowego rajdu dla quadów przyciągnęła do Bobolic 40 rajderów.
 

Ta okolica może zachwycić – malownicze jeziora zagubione w gęstych lasach. A zaledwie kilkadziesiąt kilometrów dalej na północ są już nadmorskie plaże. Właśnie na tych terenach odbywają się legendarne już rajdy przeprawowe dla samochodów i quadów – Magam Trophy czy Bobek Trophy to nazwy doskonale znane w środowisku off-roadowym. Dlatego organizatorzy Polish ATV Challenge tam szukali tras na drugą rundę tego rajdu.
 

Baza nad jeziorem

Bazą imprezy był Ośrodek Wypoczynkowy „Eden” nad jeziorem Chlewo. Tam był park maszyn i serwis dla quadów, który jak zwykle zapewniała firma S-A-M. Tuż obok wytyczono trasę prologu, który miał zadecydować o kolejności startu do pierwszego, nocnego etapu rajdu.
 

Do rywalizacji stanęło 40 rajderów z całej Polski. Niektórzy pokonywali po 600-700 kilometrów by stanąć na starcie tej imprezy. To świadczy o tym, że Polish ATV Challenge zadomowiło się już w kalendarzu off-roadowych imprez w naszym kraju.
 

Nocna rywalizacja

W piątek, po otwierającym rajd Prologu zawodnicy udali się do centrum Bobolic. Na tamtejszym rynku odbyła się ceremonia startu. Przy udziale licznie zgromadzonej publiczności zawodnicy przejeżdżali na rampę i wyruszali na trasę Etapu Noc.
 

Areną nocnych zmagań były dwa odcinki specjalne. O skali ich trudności świadczy to, że niewielu zawodników zdołało pokonać całą trasę. Nie obyło się bez rolek i awarii technicznych – serwis miał przez całą noc pełne ręce roboty.
 

Zwycięstwo w nocnym etapie odnieśli Andrzej Zając w klasie Advance i Janusz Nowak w klasie Extreme.
 

Zmiany na prowadzeniu

O kolejności startu do etapu dzień decydowały wyniki z nocy, ale startowano w odwrotnej kolejności. W sobotę do pokonania były trzy odcinki specjalne. Trasa była bardzo trudna i techniczna – pływające trawniki, głębokie bagna, wąwozy i trawersy.
 

W klasie Advance zwycięzcą drugiego etapu byli ex-aequo Robert Szamota i Michał Piotrowski. Andrzej Zając w dzień nie pokonał wszystkich odcinków specjalnych. W klasyfikacji generalnej zadecydował jednak dużo lepszy wynik zawodnika z pobliskiego Sławna, z etapu noc. Za Zającem uplasowali się zwycięzcy z dnia – Szamota i Piotrowski.
 

W klasie Extreme etap dzień zdominował Marcin „Szyna” Szynkiewicz. Po podliczeniu wyników okazało się, że to właśnie zawodnik z Czerska wygrał rajd w klasyfikacji generalnej. To już drugi z rzędu sukces „Szyny” w Polish ATV Challenge. Zwycięzca nocnego etapu, Janusz Nowak w sobotę był trzeci i w generalce zajął drugą pozycję. Trzeci był Andrzej Kozłowski.
 

Tradycją Polish ATV Challenge staje się już fakt, że po zakończeniu rywalizacji na trasie i rozdaniu nagród, rajd jeszcze się nie kończy. W Raszągu, podczas pierwszej edycji rajdu, zawodnicy bawili się na oficjalnym bankiecie. Podczas drugiej rundy organizatorzy postanowili zabrać wszystkich do Mielna. Tam wszyscy bawili się do rana w słynnym klubie Senso.
 

Podczas rajdu w Bobolicach organizatorzy ogłosili zmianę w kalendarzu zawodów – kolejna runda odbędzie się nie w Mogilnie jak pierwotnie planowano, ale w Walimiu, w Górach Sowich. Zmianie uległ też termin imprezy – rajd odbędzie się 11-12 października.
 

fot. Emilia Kądziela
 

 

 

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej. Więcej w Polityce Prywatności