14.01.2017

RAJD DAKAR: MOCNY FINISZ, RAFAŁ SONIK WRACA DO CZOŁÓWKI RAJDU DAKAR

Kiedy jest lepszy czas na atak, jeśli nie w ostatnich dniach rajdu? Rafał Sonik bardzo dobrze spisał się na trasie czwartkowego etapu, a w piątek pojechał jeszcze lepiej. Na trasie z San Juan do Rio Cuarto uzyskał drugi czas i na dzień przed zakończeniem zmagań awansował na 4. miejsce w klasyfikacji generalnej.Kamil Wiśniewski utrzymał pozycję nr 10 i nadal jest najlepszym zawodnikiem w grupie quadów z napędem 4x4.

 

- Jestem sportowcem, więc choć ten skok w klasyfikacji bardzo mnie cieszy, to na pewno nie satysfakcjonuje. Na piaskach i w upale Argentyny wreszcie złapałem rytm, a dwa ostatnie dni to była prawdziwa rywalizacja twardych facetów. Taka, jaką najbardziej lubię. Wiem, że gdybym miał jeszcze parę dni przed sobą, mogłoby być znacznie lepiej – przyznał Rafał Sonik na mecie 11. etapu zmagań.

Piątkowy odcinek specjalny ponownie stanowił spore wyzwanie nawigacyjne. Zwłaszcza przez pierwsze 50 kilometrów, na których ciągnęły się nieregularne i poprzerastane roślinnością fale piasku. Nagrodą za przebycie tej wymagającej sekcji był bardzo szybki fragment w stylu rajdów WRC. To właśnie tam Sonik odskoczył większości rywali, ustępując tylko liderowi rajdu Siergiejowi Kariakinowi. Początkowo wyżej sklasyfikowany był również Argentyńczyk z polskimi korzeniami - Daniel Domaszewski, ale otrzymał 22 minuty kary i spadł z drugiego na czwarte miejsce.

Kamil Wiśniewski uzyskał 7. czas i pozostał liderem w grupie 4x4. - Nie było lekko, bo mój quad jest o 150 kg cięższy niż te z napędem na jedną oś. W tym piaszczystym terenie musiałem kilka razy stawać i regulować zawieszenie. Utwardzić je, by móc przeskakiwać z jednej fali na drugą. Potem, kiedy zrobiło się płasko, było już znacznie lepiej – relacjonował debiutant.

- Dwa tygodnie temu ruszaliśmy z Paragwaju, stawiając sobie za cel wjechać razem na rampę w Buenos Aires. Od spełnienia tego założenia dzieli nas już bardzo niewiele. Kamil cały rajd jechał fenomenalnie, na znacznie trudniejszym w prowadzeniu quadzie niż wszystkie Yamahy. Teraz nie możemy stracić koncentracji, bo doświadczenie nauczyło mnie, że Dakar kończy się dopiero po wstawieniu sprzętu do parku zamkniętego na mecie – podkreślił krakowianin, który w 2014 roku omal nie stracił drugiego miejsca, kiedy na dojazdówce do rampy odpadło mu koło.

W sobotę ostatni akord tegorocznego Rajdu Dakar. Odcinek specjalny rozpoczynający się i kończący w samym sercu biwaku w Rio Cuarto. Po 64 km trasy zawodnicy, wspólnie ze swoimi zespołami będą mogli cieszyć się z osiągnięcia mety. Potem już „tylko” 700 km drogi dojazdowej do Buenos Aires. O godzinie 21:00 polskiego czasu rozpocznie się prezentacja wszystkich rajdowców, którzy zdołali pokonać trudności 39. edycji super maratonu. Polscy quadowcy wjadą na podium około 21:50.

Wyniki 11. etapu
1. Siergiej Kariakin (RUS) 3:58:22
2. Rafał Sonik (POL) +23.49
3. Nelson Sanabria (PAR) +36.08

7. Kamil Wiśniewski (POL) +52.36

Klasyfikacja generalna:
1. Siergiej Kariakin (RUS) 38:36.55
2. Ignacio Casale (CHL) +1:16.24
3. Pablo Copetti (ARG) +4:21.06
4. Rafał Sonik (POL) +5:33.01

10. Kamil Wiśniewski (POL) +8:05.02

fot. MCH Photo, Gustavo Epifanio, Josema Riodias, fb Wiśniewski Team

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej. Więcej w Polityce Prywatności