07.10.2016

RAJD MAROKA: RAFAŁ SONIK ŚWIĘTUJE PIĄTY PUCHAR ŚWIATA NA MAROKAŃSKICH WYDMACH

07.10.2016
 

- To ogromna satysfakcja. Za mną już szósty sezon startów w cyklu FIM i piąty Puchar Świata. Każdy kolejny smakuje lepiej, a zgodnie z moim założeniem, to dopiero połowa drogi – mówił na mecie OiLibya Rally Rafał Sonik. Polak przypieczętował czwarte z rzędu trofeum, zajmując w Maroku drugie miejsce. Rajd wygrał Sebastien Souday z Francji.
 

Ostatni odcinek specjalny liczył „tylko” 235 km, a krakowianin wyjeżdżał na trasę jako pierwszy z quadowców. Sebastien Souday miał więc ułatwione zadanie, ponieważ na piaszczystym oesie nie musiał w zasadzie nawigować. Wystarczyło, by jechał po śladach rywala. – Francuz dogonił mnie i już nie zdołałem mu uciec. Zupełnie jak w Katarze, gdzie łatwo dogonić przeciwnika, ale trudno już go zgubić – komentował ostatni dzień zmagań Polak.
 

Na metę obaj zawodnicy wjechali niemal równocześnie. Zwycięzca OiLibya Rally mógł mówić jednak o sporym szczęściu, bo kilka kilometrów wcześniej złapał kapcia i stracił przewijarkę do roadbooka. Gdyby etap był dłuższy, oznaczałoby to poważne problemy. – Cieszę się, że tym razem los mu sprzyjał, bo Sebastien to doskonały konkurent, który już od paru lat daje mi motywację, by walczyć do ostatnich metrów – powiedział Sonik.
 

Zdobywca Pucharu Świata wygrał trzy poprzednie edycje Rajdu Maroka, ale nie żałuje, że ta sztuka nie udała mu się po raz czwarty z rzędu. – Dowiedzieliśmy się wielu ważnych rzeczy o sprzęcie. Przetestowaliśmy nowy silnik, sprzęgła oraz nowe ustawienia. Dlatego bardzo się cieszę, że wystartowaliśmy w Maroku, bo dzięki temu ryzyko awarii na Dakarze będzie jeszcze mniejsze. Taki właśnie był plan i został w pełni zrealizowany. Wiemy nad czym musimy jeszcze popracować i jak przygotowywać się do zbliżającego się, arcyważnego startu – podkreślił.
 

Na koniec rywalizacji, szczęśliwy rajdowiec, wraz ze swym zespołem postanowił w wyjątkowy sposób uczcić kolejny, udany sezon Pucharu Świata. – Zabieram cały swój zespół i jedziemy razem na najwyższą wydmę, położoną nieopodal mety. Cel jest taki, żeby zostawić pojazdy u jej podnóża, wspiąć się na szczyt, a tam wspólnie świętować i cieszyć się z piątego trofeum, który razem wywalczyliśmy. Te wydmy nie są tak piękne, jak w egipskiej części Sahary, czy Zjednoczonych Emiratach Arabskich, jednak mają swój niepodważalny urok – zakończył Rafał Sonik.
 

Wyniki 5. etapu:
1. . Sebastien Souday (FRA) 3:06.05
2. Rafał Sonik (POL) +4.32
3. Bruno da Costa (FRA) +15.38
 

Klasyfikacja generalna:
1. Sebastien Souday (FRA) 16:26.37
2. Rafał Sonik (POL) +32.20
3. Bruno da Costa (FRA) +1:08.40
 

Klasyfikacja Pucharu Świata:
1. Rafał Sonik (POL) 125 pkt
2. Sebastien Souday (FRA) 56 pkt
3. Ignacio Casale (CHL) 47 pkt

info. prasowa

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej. Więcej w Polityce Prywatności